Łączna liczba wyświetleń
33,187
Archiwum bloga
-
▼
2013
(46)
-
▼
lutego
(8)
- Moskiewski dzień świstaka, czyli skrawek raju w re...
- Moskiewski dzień świstaka, czyli co inni piszą o M...
- Moskiewski dzień świstaka, czyli sam Stanisławski ...
- Moskiewski dzień świstaka, czyli Любовь в большом ...
- Moskiewski dzień świstaka, czyli, konie, moje koni...
- Moskiewski dzień świstaka, czyli mój kalendarz wsp...
- Moskiewski dzień świstaka, czyli co inni piszą o M...
- Moskiewski dzień świstaka, czyli Как я ездил в Мос...
-
▼
lutego
(8)
poniedziałek, 4 lutego 2013
Moskiewski dzień świstaka, czyli co inni piszą o Moskwie, czyli co piszczy w blogowej rzeczywistości
Ciekawe, co inni piszą o Moskwie. Czy posty są długie, czy krótkie? Jest dużo zdjęć, a może sam tekst? Opisują tylko достопримечательности города, czy opisują także życie codzienne w tym niezwykłym mieście?
Pierwszy blog to
http://kocianna-moscowrules.blogspot.com/
tworzony przez Polkę zamieszkującą w Rosji od 2009 r. z malutką żeńskiej płci istotką.
Na blogerze jest od czerwca 2009 roku.
Od 2009 roku z godną podziwu regularnością Kocianna opisuje swoje przygody w Moskwie. W 2009 r. wyprodukowała 85 postów, w 2010 r. 148, w 2011 r. 199, w 2012 r. aż 169, a w 2013 już 15 razy opisywała swoje przeżycia i przygody w jedynym mieście na świecie.
Tematy są bardzo różnorodne i związane z jej zyciem codziennym, wychowaniem dziecka, ze zwiedzaniem ciekawych miejsc.
Bloga czyta się świetnie. Zamierzam przekopać się przez wszystkie posty od 2009 roku, a jeżeli nie dotyczą Moskwy to przez następne związane z tym tematem.
Kocianna zamieszcza też zdjęcia przy prawie każdym poście i na
https://picasaweb.google.com/114687786562765789988
Każde zdjęcie jest opatrzone jej pseudonimem, ciekawe jak to się robi. Proszę o poradę znawcę tematu.
Inna ciekawostka dotycząca bloga nazywa się FEEDJIT pokazujący kto w danym momencie odwiedził naszego bloga, z jakiego państwa i miasta.
Chciałabym zainstalować na moim blogu, na pewno rzadziej odwiedzanym, ale kilkanaście osób codziennie zagląda, tylko jak na razie nikt nie umieścił komentarza. Nawet magnes matrioszka nie skusił.
Zainstalowałam tego Feedjita, ale nie widać go. Coś nie działa.
Gorąco polecam tego bloga, świetne źródło informacji o codziennym życiu w Moskwie.
Dzięki Kociance dowiedziałam się, że w Moskwie nie tylko Muzeum Wódki, ale i Muzeum Pijaństwa można odwiedzić. Jestem abstynentką, ale temat warto zgłębić.
Музей истории пьянства на ВВЦ (Россия, Москва)
Drugim blogiem jest poważny blog prowadzonny przez dziennikarkę związaną z Dziennikiem Powszechnym
oczy się same zamykają, zatoki przeziębione i negatywnie wpływają na wzrok
do czytania wkrótce ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz